niedziela, 17 lipca 2016

Chusta Virus tuch - gotowa ;-)


Moja kolejna - chyba już czwarta - chusta Virus Tuch gotowa.

Obecnie czeka na blokowanie
(czyli ładne naciągnięcie,
upięcie szpilkami,
zmoczenie
i zostawienie jej przez 24 godziny
by nabrała kształtu.)

Kolejne włóczki czekają na kolejnego Viruska ;-)
Bardzo lubię ten wzór.


Przed blokowanie ma wymiary:
długa na 90 cm, szeroka na 156 cm ;-)

Na zdjęciu pilot, by sobie wyobrazić rozmiar ;-)



Wieczorem upinam i niebawem fotki skończonej ;-)



wtorek, 12 lipca 2016

Jestem, jestem ;-)


Dożyłam urlopu i zaczynam się nim delektować. 

Co prawda pracuję w poniedziałki, wtorki i piątki, 
ale środy i czwartki mam całkiem wolne, 
a to oznacza, że niebawem pojawia się nowe wpisy, 
bo w końcu mam czas, by to co robiłam opisać;-)

Tymczasem wielkimi krokami zbliżają się Pierwsze Urodziny w Pracowni,
a dokładnie - pierwsze urodziny nowej lokalizacji ;-)





Wpadniecie na ciasto?
Piecze je Cuculadnia ;-)
Najlepsza pod słońcem ;-)

wtorek, 14 czerwca 2016

Gol, gol, gol - czyli w temacie bieżących mistrzostw ;-)


Atmosfera niedzielnego meczu natchnęła mnie 
do wymyślenia pomocy do terapii.

Arkusz zielonego kartonu w formacie A3, klej, tasiemka.

Powstało bardzo prowizoryczne pole do gry w piłkę nożną.

Do tego potrzebne są jeszcze trzy kubeczki od serka (kupione w LIDL-u),
piłki wycięte i zalaminowane.

Gramy od poniedziałku nieustannie.
Na fotkach - różnicowanie miejsca artykulacji głoski S.


Ustawiam "piłkarzy" w trzech miejscach.
Przed boiskiem kładę stos piłek.
Na spodniej stronie piłek mam przyklejone karteczki z wyrazami.
Odczytuję wyraz, dziecko wysłuchuje, odkłada piłkę przed właściwym piłkarze.


Po zakończonej rozgrywce liczymy, kto zdobył najwięcej piłek.
(pilnuję, by jeden z piłkarzy miał ich znacznie więcej).


Wskazujemy zwycięzcę ;-)

Boisko służy nam do: (tu będą nowe fotki)
- utrwalania liter,
- czytania sylab,
- różnicowania słuchowego,
- automatyzacji ;-)

Dawno mnie tu nie było,
 ale cieszę się, że nie zapomnieliście o mojej małej Pracowni ;-)



niedziela, 8 maja 2016

Chusta nr 4 ;-) Virus tuch - a jakże ;-)


Zrobiłam czapkę kiedyś,
 ale nie wyszła jak wyjść miała.

Jednak zestawiając włóczkę zobaczyłam,
że mogłaby być piękna chusta w takich kolorach.

I oto robię:

kolor jeans i wielokolorowa...

Robi się szybko, bo to nie jest cieniutka włóczka; -)


To urobek jednego popołudnia....

Stolik mojego synka, który robi za tło
ma wymiary 55/55 cm

Trzymajcie kciuki, bym skończyła,
choć szanse są spore, bo zabieram ją do pociągu
który we wtorek zawiezie mnie na szkolenie do stolicy:
3 godziny w jedną stronę ;-)


wtorek, 3 maja 2016

Kapcie - najlepsze z wszystkich.


Od dawna szukam dobrego przepisu na kapcie.
Zrobiłam już 3 pary. 
Pierwsze - świetne, ale muszę zrobić z grubszej włóczki.
To samo drugie,
trzecie - niedokończone.

Czekałam na kolejny numer Czasopisma
Simple Stylish - numer 13.
bo zapowiadał schemat kapci.


Ktoś powie: droga gazeta...
Owszem, nie tania, 
ale projekty i omówione techniki
mają swoją cenę. 

Nie było numeru,
 z którego nie chciałabym zrobić choćby połowy
a z wielu zrobiłam już po dwa-trzy projekty.

Majówka z drutami w dłoni zaowocowała kapciami ;-)

I oto mam, ciepłe, sztywne, dokładnie takie, jak chciałam mieć.


Podobają Ci się? 
Mogę zrobić na zamówienie ;-)


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Matematyczne kieszonki ;-)


Mam takich podopiecznych - małych i dużych,
którym liczenie nie do końca wychodzi.

Ćwiczymy dodawanie i orientowanie się
w nominałach.

Przygotowałam 6 kart z produktami i cenami:


Do kart przygotowałam kieszonki z naklejonymi rysunkami monet:


W zadaniu kładę przed dzieckiem/dorosłym jedną kartę z produktem
i  dwie kieszonki z pieniędzmi.

Zadaniem jest policzenie, która kieszonka pasuje do ceny na towarze.


Po wykonaniu obliczeń w pamięci 
wkładamy kartę do właściwej kieszonki:



Analogicznie dobieramy pozostałe kieszonki
do kart z produktami i ceną.

Końcowy efekt wygląda tak:


Innym wariantem tego ćwiczenia
 jest odliczanie konkretnej sumy 
przy pomocy prawdziwych pieniędzy.

Jeśli podoba Ci się mój pomysł
 na utrwalanie operowania pieniędzmi 
powiedz mi o tym w komentarzu ;-)


środa, 6 kwietnia 2016

Kłopoty z czapką ;-)


Zafascynowała mnie czapka. 
Mała.


Postanowiłam zrobić Jędrusiowi.

Zrobiłam wg projektu Simple Stylish.
Rozmiar -6-7 lat.
( Jędruś jest sporym niemal czterolatkiem)

Nabrałam na druty 98 oczek.
Zrobiłam zgodnie z rozpiską ;-)

Efekt - czapka nie sięgała Jędrkowi do ucha.
Za krótka.


Sprułam górę, dołożyłam kilka rzędów.


Efekt?


Czapka dobra.... dla mnie,
a mam o 40 lat więcej niż rozmiarówka.

Prawie 100 oczek do zdecydowanie za dużo.

Pomijam, że była zbyt długa (ale to moja kombinacja),
mogłam ją wywinąć, ale była ogólnie za luźna, za wielka.


Sprułam.

Nic nie wyszło, ale chociaż odpoczęłam przy drutach ;-)

No i odkryłam, 
że ta cieniowana włóczka ślicznie wygląda
 w zestawieniu z włóczką w kolorze jeansu ;-)

Idealna na nowego Viruska ;-) czyli chustę ;-)

Wpis popełniony głównie po to, by pokazać,
że nie zawsze jest tak, że siadasz robisz i masz śliczne rzeczy ;-)