niedziela, 19 listopada 2017

Edek - maskotka do terapii ;-)


Powstał przypadkiem.
Od dawna chciałam mieć taką pacynkę z duszą.
Gotowych (sklepowych) mam kilka.

I oto z kawałka, na którym ćwiczyłam technikę entrelak
powstał Edek ;-)
To sentymentalna dzianina - pokonałam na niej to, co wydawało mi się
niemożliwe do pokonania.
W dodatku przypomina patchwork, który uwielbiam ;-)

Edek jest.... smokiem? wężem?
Na pewno jest cudakiem ;-)

Będzie zjadał różne przedmioty psując ciągi logiczne,
będzie podkradał obrazki, pompony.
Mam dla niego mnóstwo zadań.

Poznajcie Edka ;-)



Oczy Edka są z opakowania po niespodziance w kinder-jajku ;-)
obrobione szydełkiem.


Ma uroczą grzywkę, prawda?

Ma też język ;-)


I jeszcze profil ;-)


Jest koślawy, niesymetryczny, ale jest taki,
jak chciałam.
Dzieci pokochają go na pewno ;-)

I jeszcze prezentacja ;-)


No to już znacie Edka ;-)




2 komentarze:

Dziękuję za Twoje słowa ;-) Są inspiracją do mojej dalszej pracy ;-)