niedziela, 1 stycznia 2017

Miś - mój pierwszy Miś


Od dawna podobają mi się misie robione przez Roszpunkowo,
 ale zawsze mi jakoś brakowało czasu na wyszukanie schematów. 

I oto w jednym z numerów Simply Stylish pojawił się wzór misia.

Dawno temu kupiłam w lumpeksie kłębuszek wełny - w pętelki. 
Zrobiłam z niego czapkę dla półrocznego Juniora ;-)

Nie pasowało wtedy na niego nic w sklepach ;-(

Taką czapkę mu popełniłam, podszytą grubą bawełną ;-)





Został z niej mały kłębuszek.
 Zaryzykowałam i w trzy wieczory wg schematu z gazety 
zrobiłam mojego pierwszego misia ;-)




Oto on - poznajcie Zdzisia ;-)



Ryzykowałam okropnie, bo wełna nie do dokupienia,
 a po skończeniu zostało mi tyle,
ile na zdjęciu - 15 cm ;-)



Zdzisław otrzymał w prezencie noworocznym 45-cio centymetrowy szalik
 - z tęczowej wełny, która została mi po chuście:-)


 

I oto szaleństwo misiowe gotowe - przyznacie, że cudny?


 



 


Cały miś Zdziś liczy sobie 30 cm długości, 
w łapkach szeroki na 24 cm.
Wypchany silikonową kuleczką do maskotek waży 44 gramy.


Niebawem pokażę do czego będzie mi potrzebny ;-)


Na razie jest potrzebny Jędrusiowi - do przytulania ;-)


środa, 28 grudnia 2016

Rodzaje rzeczownika - ćwiczymy z PUS-em ;-)



Weszłam w posiadanie pięknych klocków z ilustracjami o tematyce świątecznej.

Były dołączone do życzeń otrzymanych od Wydawnictwa PUS.



Od sierpnia 2016 roku moja Pracownia szczyci się Certyfikatem Partnera PUS ;-)

Śliczną fotkę zrobiła klockom ZABAWKATOR na FB 


oraz samo Wydawnictwo Epideixis ;-)




Nie byłabym sobą, gdyby te śliczne kostki nie posłużyły dzieciom.

Mazakiem na żółtych karteczkach napisałam TA, TEN.

Oglądaliśmy z dziećmi ilustracje nazywając:
TA choinka, TEN prezent, TEN Mikołaj itp.


Dokładaliśmy właściwy klocek do właściwej etykiety.

Ćwiczenie banalnie proste, ale:

- zapoznało i utrwaliło pojęcie rodzaju męskiego i żeńskiego,
- wzbogaciło słownik czynny o słowa związane ze Świętami Bożego Narodzenia,
- było ćwiczeniem małej motoryki (obracanie klocka w poszukiwaniu obrazka),
- wdrażało do podejmowania wysiłku umysłowego.

Na zakończenie zajęć budowaliśmy wieżę z trzech klocków,
 rozbudowaną o inne klocki ;-)

Oczywiście można budować wypowiedzi zdaniowe z użyciem tych klocków,
opowiadać o Świętach Bożego Narodzenia i oczekiwaniu na Świętego Mikołaja.

To świetna pomoc do budowania komunikacji,

W ten sam sposób można wykonać samemu podobne klocki
 naklejając na sześcian potrzebne nam ilustracje.


poniedziałek, 12 grudnia 2016

KORP - nowe kwalifikacje

Spieszę donieść, że w Pracowni pojawiła się nowa diagnostyka - a dokładniej diagnostyka rozwoju psychoruchowego dziecka  w wieku od 1 miesiąca życia do 9 roku życia.

Miałam przyjemność wziąć udział w szkoleniu KORP i uzyskać certyfikat.



O samym narzędziu - ze strony KOMLOGO.PL

Karty Oceny Rozwoju Psychoruchowego (KORP) są narzędziem wystandaryzowanym, przeznaczonym do wstępnej oceny rozwoju dziecka. Pozwalają na ustalenie czy diagnozowane dziecko rozwija się harmonijnie oraz zgodnie z oczekiwaniami rozwojowymi określonymi w ramach każdego przedziału wiekowego. Zobacz krótki film o KORP-ie.
Karty przeznaczone są dla logopedów, pedagogów, psychologów, nauczycieli edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Narzędzie składa się z części:
1.    Materiału merytorycznego
2.    Pomocy do diagnozy
3.    Program komputerowy KomKOD moduł KORP (bezpłatna roczna licencja na jedno stanowisko).
       Narzędzie dostępne jest w formie programu komputerowego do wypełniania KART badania.

Karty oceny rozwoju psychoruchowego – Pretest (KORP-PRE) są integralną częścią narzędzia KORP. Przeznaczone są dla specjalistów, dokonujących wstępnej oceny poziomu rozwoju dziecka podejrzanego o opóźnienia i dysharmonie rozwojowe. Do takiej grupy należą dzieci z opóźnieniem psychomotorycznym i zaburzeniami rozwoju, dysharmoniami rozwojowymi (np. opóźnieniem rozwoju mowy), zdiagnozowanymi wadami genetycznymi (np. Zespół Downa), głębokim wcześniactwem itd., których rozwój jest prawdopodobnie opóźniony więcej niż o jeden poziom wiekowy. Ocena kartami KORP-PRE pozwala szybko i prawidłowo dobrać poziom wyjściowy do badania Kartami KORP. 

Zobacz krótki film o KORP-PRE.

Ad. 1. Materiał merytoryczny zawiera: standaryzację badania, kartę profilu, kartę wywiadu, karty oceny rozwoju dziecka KORP A (ocena umiejętność według wieku) oraz karty oceny rozwoju dziecka KORP B (ocena umiejętność według sfer rozwojowych).

Podstawowym elementem narzędzia są karty oceny rozwoju KORP A, opracowane dla poszczególnych przedziałów wiekowych, w których wyróżnić można:
- 4 karty oceny rozwoju małego dziecka w wieku od 1 m. ż. do 11 m. ż. Ponieważ w tym okresie rozwój dziecka przebiega bardzo intensywnie, karty uwzględniają diagnozę umiejętności dziecka do końca 11 m. ż co kwartał.
- 3 karty oceny rozwoju dziecka w wieku od 1;0 r. ż. do 2;11 r. ż. Do końca 2 r. ż. możliwa jest diagnoza dziecka co pół roku.
- 5 kart oceny rozwoju dziecka w wieku od 2;11 r. ż. do 7;11 r. ż. W tym okresie karty uwzględniają diagnozę dziecka w odstępach rocznych.
- 1 karta oceny rozwoju dziecka w wieku od 8;0 r. ż do 9,11 r. ż.

Przeprowadzenie diagnozy dziecka w określonym wieku zakończone jest wykreśleniem profilu jego umiejętności, z którego wynika, które sfery rozwoju są rozwinięte prawidłowo, które są opóźnione, a które przyśpieszone. Dzięki temu można podjąć szybką interwencję i w przypadku sfer rozwijających się z opóźnieniem skierować dziecko na specjalistyczne, pogłębione badania oraz zaprogramować odpowiednie działania terapeutyczne.

Diagnoza dziecka pogłębiona jest o szczegółowy wywiad z opiekunem. Ponadto materiał merytoryczny zawiera podręcznik szczegółowo opisujący narzędzie oraz warunki standaryzacji, czyli szczegółowy przebieg oceny umiejętności dziecka.

Ad. 2. Do kart oceny umiejętności dzieci dołączony jest szereg pomocy niezbędnych przy wykonywaniu prób zawartych na kartach. Pomoce w kolejności alfabetycznej do pobrania jako PDF.
Ad. 3.     Program komputerowy wspomagający opracowanie wyników KomKOD moduł KORP. 
Karty Oceny Rozwoju Psychoruchowego (KORP) były recenzowane przez wybitnych specjalistów zajmujących się rozwojem, diagnozą i terapią dzieci:
 - prof. dr hab. Maria Kielar-Turska – psycholog,
 - dr hab. n. med. Robert Śmigiel – pediatra,
 - dr Teresa Kaczan – logopeda, terapeuta metody Castillo Moralesa,
 - mgr Aleksandra Łada - neurologopeda kliniczny, specjalista NDT SLT, Senior Tutor.

W trosce o prawidłowe wykorzystanie narzędzia i rzetelną diagnozę, z narzędzia KORP korzystać mogą jedynie osoby, które ukończyły szkolenie prowadzone przez autorki i otrzymały certyfikat.

Wyniki testów nie są uśredniane (jak w większości dotychczasowych testów), lecz pokazują wyraźnie poziom ewentualnego zróżnicowania rozwoju poszczególnych umiejętności i kompetencji dziecka:
  • rozwój ruchowy
  • motoryka precyzyjna i lateralizacja
  • spostrzeganie wzrokowe i koordynacja wzrokowo – ruchowa
  • komunikowanie się i mowa
  • emocje i relacje społeczne
  • funkcje behawioralne
  • umiejętności przedszkolne
  • umiejętności szkolne
Diagnoza umożliwia:
- określenie wieku rozwojowego dla każdej z wymienionych umiejętności
- nakreślenie profilu rozwoju dziecka
- ocenę mocnych i słabych sfer rozwoju
- określenie aktualnych potrzeb dziecka
- wskazanie najbardziej właściwych dla danego dziecka form zajęć i ewentualnej terapii
Diagnoza jest prowadzona w trakcie dwóch 45-minutowych spotkań z dzieckiem. Integralną jej częścią jest karta wywiadu dotycząca rozwoju dziecka od wielu prenatalnego do chwili obecnej. Po przeprowadzeniu diagnozy, terapeuta omawia wyniki i wydaje kartę podsumowania na kolejnym spotkaniu (bez udziału dziecka).
W przypadku dzieci najmłodszych, terapeuci mogą prosić rodziców o nagranie zachowań i reakcji dziecka w domu (w znanych Jemu warunkach i otoczeniu), tak by maksymalnie zobiektywizować wyniki testu.
Badanie testem KORP przeprowadzamy cyklicznie w określonych, zależnych od wieku dziecka, odstępach czasowych. Dzięki temu możemy na bieżąco obserwować poziom rozwoju poszczególnych umiejętności i reagować adekwatnie do wyników kolejnych testów.

czwartek, 24 listopada 2016

Mikołaj tuż tuż.....

Przeglądałam kilka dni temu zawartość regału z cudownościami w lokalnym lumpeksie..
Znalazłam pudełko.




Nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła. Cena - 6 zł.



Sprawdziłam tylko, czy kompletne (bo pudełko było otwarte), ale na pierwszy rzut oka wyglądało, że tak.

W domu na pierwszy ogień poszły sanie.




Oczywiście w głowie układały się pomysły, do czego je wykorzystam niebawem, ale o tym będzie nowy wpis.
Wieczorem usiadłam z drutami, by złapać oddech po ciężkim dniu, a przed następnym - nie łatwiejszym. W pół godziny powstał Mikołaj ;-)

Oto obiecany przepis:

Potrzebne nam będą:
- druty nr 3 lub 4,
- czerwona włóczka,
- gruba igła,
- dwa oczka/guziczki,
- biały drucik kreatywny,
- pasek czarnego filcu/kartonu,
- biały filc lub wydruk z mojego pliku (o tym za chwilę).

1. Nabieramy 16 oczek na druty i przerabiamy 68 razy ściegiem francuskim,
czyli w każdym rzędzie oczka przerabiane na prawo.
Dokładniej - musimy mieć 34 rządki - zaznaczone na zdjęciu.



2. Zakańczamy robótkę, składamy na pół.
3. Po lewej stronie zszywamy w taki sposób:


4. Odwracamy robótkę na prawą stronę.
5. Wypychamy Mikołaja: watą, kulkami sylikonowymi, gazą/kawałkiem miękkiej bawełny - wybór należy do Ciebie. W moim jest oryginalne wypełnienie przypominające ocieplacz w kurtce.
6. Zaczynamy zabawę z doklejaniem. Używałam kleju na ciepło (z pistoletu), ale nadaje się też klej magic.
- Klejem doklejamy pompon na czubku figurki.
- Z białego drucika kreatywnego robimy otok czapki - doklejamy do korpusu. Skręcamy końcówki drucika z tyłu głowy.

- Drukujemy szablon buzi i albo go doklejamy, albo odrysowujemy na białym filcu i robimy filcowy.
- Doklejamy oczka, albo doszywamy guziczki.
 (na rysunku poniżej klikamy prawym klawiszem i wybieramy opcje "zapisz grafikę".)


- Drukujemy rączki i takie doklejamy, albo drukujemy je jako szablon i wycinamy sobie z    filcu/grubego kartonu w odpowiednich kolorach.
- Rączki przyklejamy do tułowia.
- W pasie przyklejamy pasek czarnego kartonu/filcu jako pas.

I to wszytko.

Ho, ho ho..... normalnie słychać ;-)

Mój Mikołaj wygląda tak:






Tak prezentuje się na saniach.





Ale to nie koniec.
Dobrze widzicie: ktoś powinien ciągnąć te sanie.
Jak myślicie, co robię dziś wieczorem?



PS. 
Jeśli skorzystałaś z pomysłu, powiedz mi o tym w komentarzu.
Będzie mi bardzo miło.
Jeśli zrobiłaś i masz zdjęcia w sieci - chciałabym zobaczyć ;-)



sobota, 12 listopada 2016

Jędrulkowe budowanie ;-)

Niektóre mamy gromadzą rysunki swoich dzieci.

Hmmmm Jędruś niekoniecznie rysuje, 
za to potrafi budować z LEGO.

Sam.

Od pomysłu do wykonania.

Potem bardzo długo się bawi zbudowanym autkiem.

To efekt wielu godzin na dywanie z tatą i skrzynią klocków.

Zaczynam zbierać zdjęcia jego budowli - zamiast obrazków ;-) 

Czemu nie, prawda?

Jędruś ma 4 lata i 4 miesiące <3 p="">

Dziś powstał "superfikołaczmaszyna" ;-)


  

który robi fikołki jeżdżąc. 
Słowo powstało równie szybko jak maszyna.

Ale mamy też dłuższe "produkcje":


na przykład autka z wczoraj ;-)




Lubicie LEGO? My bardzo ;-)


piątek, 11 listopada 2016

tym razem prywatnie....

Z pamiętnika:
Mam 12-13 lat, mieszkam w małej miejscowości przy magistrali węglowej. Wakacje spędzam w stolicy, przyjeżdżam tam z mamą, do jej cioci. Lubię ten gwar, znam ten gwar, dobrze się w nim czuję. Pewnego dnia w programie telewizyjnym mówią, że została wydana płyta utworów Leonarda Cohena, w wykonaniu Macieja Zembatego. Dostępna w sklepie muzycznym w Warszawie.
Od tego dnia nic innego nie jest ważne.
Upraszam rodziców (a czasy mamy trzydzieści lat młodsze - era bez Internetu, komórek itp), wyjmuję oszczędności ze świnki......przeliczam. I nadchodzi dzień najszczęśliwszy pod słońcem: mama pozwala. I pamiętam ten dzień jak dziś: kupujemy w dworcowej kasie bilet do Warszawy i z powrotem. Przychodzimy na peron. Wsiadam do pociągu otulana słowami mamy: uważaj na siebie.
Pierwszy raz w życiu jadę sama do Warszawy.....
Prawie trzy godziny czytam książkę w pociągu. Na miejscu potrzebna mi chwila, by się zorientować, w którą stronę iść. Z drżeniem serca przemieszczam się w stronę Nowego Światu. To tam, na rogu jest sklep muzyczny. I jest. Kupuje ją. Jest moja.
Moja do dziś. Dwupłytowy album muzyki mojego artysty. Muzyka Cohena, wykonanie Zembatego. Latami słuchana na gramofonie, z przemiłym trzaskiem winylowych płyt, od lat słuchana w postaci Mp3. Moja miłość. Moja odwaga, moja determinacja, moje marzenia, by ją mieć. Bezpiecznie wracam na dworzec, wsiadam do pociągu, wracam do domu. Z płytą, o której marzyłam.
To nie były czasy ściągania muzyki z sieci, dostępnych wiadomości o wszystkim, wyszukiwarek internetowych. Wszystko było inne. Zdobycie informacji o płycie i samej płyty było cudem. I ten cud się wtedy stał :-)
Dziś, gdy nie pozwalam na coś mojej szesnastoletniej Oli mówi mi...."a Ty mogłaś sama pojechać do Warszawy po płytę".... no mogłam....
Mokną mi oczy dziś od rana. Zmarł Leonard Cohen. Wyjęłam album, nadal go mam. 
I wiele innych płyt już tylko w jego wydaniu. Gdy dom się obudzi włączę gramofon.
Jędruś jeszcze nie widział jak działa. 
Piątek upłynie nam w muzyce tego, który od dziś śpiewa po tamtej stronie chmur.....


środa, 2 listopada 2016

Świeżaki w terapii ;-) automatyzacja głoski [r].


Terapia głoski [r] jest jedną z trudniejszych, choć przy okazji bardzo ciekawa.
Osobiście bardzo lubię korygować tę głoskę - może dlatego, że ZAWSZE jest wyzwaniem.

Pomoc zrobiona na zajęcia z chłopcem, który ma już ładnie ustawioną,
dobrze realizowaną w wielu układach.

Celem ćwiczenia jest:
- utrwalanie prawidłowej automatyzacji głoski [r] w logotomach: [br], [tr], [ar], [or], [gr];
- bogacenie słownika,
- definiowanie pojęć,
- ćwiczenie słuchu fonemowego.

Cel ćwiczeń dobrany jest do mojego dziecka
ale można sobie dopisać inne cele - i wzbogacić pomoc.


Pomoce:

1. plansza zrobiona z dwóch kartek A4, ścieżka do gry wyklejona warzywami i owocami: brokuł, gruszka, marchewka, pomidor, truskawka.


Dobór wyrazów jest zgodny z celem ćwiczenia - automatyzacja głoski [r] w takich logotomach.

2. dwa pionki plus kostka (u mnie kostka z cyferkami 1 i 2 - by iść przez planszę bardzo wolno);




3. ilustracje warzyw (u mnie trzy Świeżaki i dwa zdjęcia/obrazki - w sumie 5 obrazków/figurek;




4. pięć kubeczków/pojemniczków

5. etykietki z materiałem słownikowym



Przebieg gry:

1. Rzucamy pionkiem, stawiamy pionek na właściwym miejscu, zgodnie z ilością wyrzuconych oczek.



2. Za każdym razem nazywamy owoc/warzywo, na które stanęliśmy.

3. Dziecko wyszukuje wśród etykietek taką, która ma ilustrację warzywa/owocu, na jakim się zatrzymało pionkiem.

4. Odczytuje materiał wyrazowy.
Tu pracowaliśmy jeszcze nad wyjaśnianiem pojęć, definiowaniem słów, 
sprawdzam, czy dziecko wie, co przeczytało, z czym mu się kojarzy itp.

5. Dokonujemy analizy słuchowej słowa i wrzucamy etykietkę do kubeczka przed właściwym świeżakiem/obrazkiem. Niekoniecznie dziecku pomagają w tym obrazki warzyw/owoców na etykiecie.


Zadaniem dziecka jest wysłuchać, który logotom jest w odczytanym wyrażeniu (np. brudna broda - logotom [br] więc wybiera kubeczek przed brokułem).


6. Gra kończy się dotarciem na metę.


7. Dziecko realizuje materiał swój i mój ;-)

Materiał wyrazowy ułożony jest dla mojego dziecka, które realizuje prawidłowo wszystkie głoski zawarte w opracowanym materiale - i chodzi do IV klasy.
Dodatkowo celem zajęć było bogacenie słownika i ćwiczenia w definiowaniu, więc materiał zawiera słowa o niskiej frekwencji. Możliwe, że za trudne dla Twojego dziecka.
Dla swojego dziecka może będziesz musiała skorygować ;-)

Moja gra może być inspiracją do Twoich ćwiczeń ;-)

Jeśli chcesz skorzystać z mojego pomysłu - zostaw w komentarzu kilka słów, czy przydatne i koniecznie swój adres.

W zestawie wysyłanym na podany e-mail jest:
- zestaw owoców i warzyw do wycięcia i naklejenia ścieżki,
- scan gotowych plansz (jeśli nie chce Ci się budować swojej drogi),
- etykietki z materiałem słownikowym (do odczytywania w czasie gry) - jeśli wydrukujesz je w dwóch egzemplarzach - będziesz miał/miała materiał do pracy w domu.

Miło mi będzie, gdy ktoś pokaże kiedyś swoją wersję gry według mojego pomysłu.