wtorek, 16 lutego 2016

Blog Roku 2015


Postanowiłam. 

Zgłosiłam

Mój blog bierze udział w konkursie:



23 lutego rozpocznie się etap oddawania głosów przez SMS.

Środki uzyskane przez organizatora z głosowania SMS
zostaną przekazane Fundacji Dziecięca Fantazja,
której celem jest spełnianie marzeń dzieci
zmagających się z chorobami zagrażającymi życiu 
i nieuleczalnymi.

Koszt SMS - 1,23 (z Vat) 

Pomożecie, gdy nadejdzie czas głosowania?

Układanka ze starych klocków.


Dawno dawno temu znalazłam w przestworzach Internetu
 fajne układanki.
Autorem/autorką jest Cheryl.Style.com

Można nimi okleić stare klocki.

Tak też zrobiłam.

Wydrukowałam, zalaminowałam.
Podkleiłam dwustronną taśma klejącą i nakleiłam
na stare klocki.

Drugi wydruk zalaminowałam jako wzory do układania.
Mam jeszcze trzeci wydruk - zalaminowany
 i rozcięty na poszczególne postacie.

To bardzo fajny przerywnik w ćwiczeniach.

Dzieci od zawsze lubiły układać z klocków obrazki.
Układanie wg wzoru to bardzo fajne ćwiczenie percepcji wzrokowej, 
a dokładnie - analizy i syntezy wzrokowej.

Wersja dla chłopców wygląda tak:

Materiał przygotowany do oklejenia starych klocków (moje są plastikowe)


Na drugiej fotce - wraz z zestawem wzorów do układania.


Tak wygląda ułożona jedna z postaci. Na fotce - ułożona na płasko.
 Można układać również tworząc wieżę.


Mam też wersję dla dziewczynek ;-)

Na fotce - pierwsza z kostek czeka na oklejenie ilustracjami tułowia.
Głowy i nóżki już gotowe do układania.




Postacie można układać również tworząc wieżę.

Najlepszą zabawą jest również mieszanie klocków,
 czyli dla zabawy układanie zupełnie niezgodnie ze wzorem.



Jeśli podoba Ci się taki przerywnik w pracy terapeutycznej, 
lub chcesz zrobić swojemu dziecku  - nie ma lepszej zabawy ;-)

Materiał można pobrać stąd.

Jeśli masz problem z pobraniem ze strony
- zostaw komentarz i swój adres e-mail.

Mogę przesłać plik gotowy do wydruku.
W pliku są dwie kartki A4 - na jednej zestaw dla chłopców,
na drugiej - dla dziewczynek.

....a jeśli pobrałaś/pobrałeś i zrobiłaś/zrobiłeś - też napisz ;-)
Lubię, gdy tu jesteście ;-)

niedziela, 14 lutego 2016

Kolorowe czapki, czyli automatyzacja głosek szeregu szumiącego ;-)


Nie umiałam się im oprzeć, gdy kupiłam kolejny numer gazetki.



Co prawda trzy kolejne nie podobały mi się.
Droga dedukcji wyszukałam błąd w opisie.



Kolejne wyszły już tak jak miały.

Od początku wiedziałam, że zrobię z nich pomoc do ćwiczeń.
Są takie miłe w dotyku, maleńkie, urocze.

Wybrałam włóczkę w kolorze:

- szary
- żółty,
- pomarańczowy,
- czerwony,
- różowy (ciemny, ale różowy).

Do wykonania pomponów używałam jednego z przyrządów,
 najmniejszego.



W jeden wieczór powstało tyle:


Drugi wieczór pozwolił na dokończenie.

Tak więc powstało 20 czapek z pomponami,
4 czapki bez pomponów,
4 pompony.

Do ćwiczeń wykonałam karty
(wydrukowałam, zalaminowałam, 
dokleiłam na ciepło pompony i czapki.)



Zaprosiłam do stolika Jędrusia (3 lata i 7 miesięcy).

I zaczęliśmy zabawę.

Celem zabawy jest:
-  klasyfikacja wg dwóch cech: koloru czapki i koloru pomponu,

- w przypadku terapii logopedycznej - automatyzacja głosek szeregu szumiącego 
(klasyfikacja z nazywaniem:
 np. czerwona czapka ma pomarańczowy pompon),

Ułożyłam pompony u góry stolika
czapki z lewej strony
- 

Jędrek po pierwszej instrukcji od razu złapał o co tu chodzi ;-)


"Gdzie pasuje szara czapka, która ma szary pompon?"

Widzicie paluszek? Pokazuje Wam :-)



Wykonane zadanie wygląda tak:



Początkowo można wybrać znacznie mniej czapek i pomponów.
na przykład dwie ;-)

Można wyszukiwać z pełnego czapek pudełka, 
ale można dać dziecku mniej wyborów. 
Wszystko zależy od aktywności dziecka.


Bardzo mnie cieszy ten zestaw.
Jest taki jak lubię ;-)


Chodzi za mną jeszcze jeden pomysł na te czapeczki, 
ale o tym niebawem ;-)


Dla pacjentki z afazją wykonam etykiety z podpisami, 
by mogła wybrać konkretną czapkę z pojemnika 
wg opisu na etykiecie.

Miłego dnia Wam życzę.
Dziękuję, że tu jesteście ;-)

środa, 10 lutego 2016

Sylabowa rakieta.


Od jakiegoś czasu szukałam pomysłu na fajną pomoc
do ćwiczenia sylab.

Jak z nieba spadł mi post Ewy na FB.
i jej robot ;-) 
Cudowny robot ;-)

Zajrzałam i już wiedziałam - taki robot mi potrzebny.
Tzn nie taki - ciut inny.

Bardzo mi zależało na tym, 
by można było obracać rolki względem siebie.
Technicznie pomogła mi.... moja nastolatka ;-)
Znaczy się rośnie mi pomocnik w mojej kreatywności.

Do wykonania robota wybrałam:

- pudełko po chusteczkach
- dwie rurki PCV (do kupienia w dziale budowlanym)
(choć w efekcie zużyłam jedną,
 druga będzie do drugiego robota)
- folię aluminiową i niebieski karton,
- rysunek rakiety - z pudełka Happy Meal.
Obecnie są w McDonald`s.




Rurki obracają się względem siebie.
Daje to możliwość komponowania sylab.
Trzeba je zmontować tak - przeciąć rurkę...


...odwrócić i wsunąć.


Powstała rakieta :-)
Będziemy wysyłali w kosmos różne słowa ;-)



Markerem dopisałam potrzebne mi literki. 
Na prawej rurce samogłoski,na lewej spółgłoski. 
Lewą rurkę mogę wymienić na inną
 - z innym zestawem spółgłosek.

Zadaniem dziecka jest:

1. Ułożenie sylaby zgodnie z wzorcem na kartoniku


2. Ułożenie sylaby do ilustracji przedstawionej na obrazku.
(pomocne tu będą ilustracje).
Wyszukujemy, który z trzech obrazków zaczyna się sylaba PE.


Brawo ;-) w kosmos leci PELIKAN.


Analogicznie sprawdzamy który wyraz zaczyna się sylabą PO.
I wysyłamy w kosmos POMIDORA ;-)



Ślicznie opracowane ilustracje do sylab z głoską [p]
znajdziecie tu.


Jeśli macie opracowane swoje pomoce
 - podobne do tych z linka/obrazka - 
wpiszcie ich miejsce w komentarzu.
Może stworzymy coś w rodzaju biblioteki wyrazów
 z sylabą otwartą w nagłosie wyrazowym ;-)

Startujemy? ;-)

Analogicznie pracujemy na innych sylabach.


PS. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła rakiety w logotomach ;-)
W kosmos leci SA, a za nim SO, SE, SU, SY ;-)


Teraz szukam pomysłu na wersję dziewczęcą ;-)
Może kareta? 


poniedziałek, 8 lutego 2016

Totalizator samogłoskowy ;-)


W Pracowni pojawiła się spora grupa dzieci
z zaburzeniami słuchu fonemowego, a co za tym idzie
z trudnościami w czytaniu.

Zaczynam od samogłosek.

Oglądacie losowanie totalizatora sportowego?


U mnie dziś .... totalizator samogłoskowy.

Z ogromu koralików z literkami wybrałam samogłoski.
(Koraliki kupione lata temu z katalogu Nowej Szkoły. 
Nie do zdarcia)


Tak się prezentują w pudełku po.... szminkach ;-)
(zupełny przypadek, że szminek też było sześć)


Z etui do długopisów (zakupionych  na Allegro)
(etui pracowały już tu),


dwóch pojemników po sałatce i kawałka kartonu
zrobiłam coś w rodzaju maszyny losującej, 
a dokładnie miejsca, gdzie wpadają kulki ze szczęśliwymi numerami.



W pojemnik wsypałam kilogram ryżu, ukryłam w nim koraliki z samogłoskami.


Zadaniem dziecka jest:

-  wyszukanie koralika (ćwiczenie polisensoryczne)
- odszukanie tulejki oznaczonej taką samą literą 
(klasyfikacja wg jednej cechy - taki sam)
- przeniesienie go do właściwej tulejki,
- wrzucenie go wraz z nazwaniem literki na koraliku.

Celem ćwiczenia jest utrwalenie samogłosek
 połączenie z doskonaleniem małej motoryki i percepcji wzrokowej.

Wykonane zadanie wygląda tak ;-)


Moje dzieci były dziś bardzo zaangażowane w poszukiwanie samogłosek.

Jutro do akcji z samogłoskami dołączy maszyna losująca :-)
Moja ulubiona maszyna ;-)


Ci, którzy czytają mnie od dawna zapewne poznają fotkę ;-)

Dla nowych czytelników - tą maszyną mój synek losował nagrodzonych
w urodzinowej rozdawajce ;-)

Maszyna zastąpi pojemnik z ryżem.
Wylosowaną literkę trzeba będzie przenieść do właściwej tulejki ;-)

Koraliki można wykonać samodzielnie z drewnianych kulek z dopisanymi literkami
(albo kamyków, albo pestek)


środa, 3 lutego 2016

Ćwiczymy słuch fonemowy - pudełkami od zapałek ;-)


Bardzo lubię ćwiczenia słuchu fonemowego
(ale to już pewnie wiecie).
Pisałam o nich tu i tu.

Lubię też zabawy z pudełkami. Pisałam o nich tu i tu.

Pora na kolejne ćwiczenie - bardzo dużo prób,
 przetestowane na dzieciach pod moją opieką.
Od trzylatków po 5 klasę.
Nikt nie chciał przerwać ;-)

To moja autorska pomoc. 
Ilustracje zaczerpnięte z otchłani Internetu.
Doczytaj do końca ;-) Warto ;-)

Co trzeba kupić?
30 pudelek zapałek, karteczki (najmniejsze) samoprzylepne.

Środek pudelka wyklejamy obrazkiem.
Na pudełku naklejamy żółtą karteczkę (nie tylko klejem karteczki,
ale i zwykłym klejem, lub taśmą dwustronnie klejącą.)
Markerem czerwonym piszemy samogłoski.
W moim zestawie jest po sześć sztuk każdej z pięciu samogłosek:
A, O, U, E, I. Nie mam głoski Y, 
bo w naszym języku nie występują wyrazy
zaczynające się tą głoską.

Zaczynamy zabawę ;-)
Wariantów jest kilka  i pewnie wymyślicie swoje ;-)

Wersja I
1. Rozkładam przed dzieckiem wszystkie pudelka i ich środki.

2. Omawiamy to, co znajduje się na ilustracjach.
3. Dziecko rzuca kostką, odszukuje pudełko z wylosowaną głoską.
Moja czerwona kostka na ściankach ma samogłoski. 
Do kupienia na Allegro



4. Z ułożonych w rządek trzech pudelkach wybiera pudełko 
z wyrazem zaczynającym się wylosowaną samogłoską.



5. Montuje obie części pudełka (ćwiczenie małej motoryki).




6. Zmontowane pudełko układa w skrzynce ;-) ( na fotce inny wariant gry )


Wersja II.
Jeśli dziecko nie zna jeszcze oznaczeń literowych:
układamy wargi do głoski A (wg rysunku).

Sprawdzamy w lusterku kiedy nasza buzia wygląda tak samo:
 czy wtedy gdy mówimy: aparat, czy orka, czy ucho?

Dziecko wysłuchuje właściwy wyraz. 
Mówimy razem z dzieckiem: A jak aparat.


Dziecko układa pudełko z głoską A nad wyrazem zaczynającym się tą głoską.


Sprawdzamy w ten sposób pozostałe wyrazy. 


Po zmontowaniu pudełek - układamy je w skrzynce/pojemniku 
(kolejne ćwiczenie małej motoryki)

Żadne z moich dzieci nie wrzuca pudełek tylko je pieczołowicie
 układa.


Pomoc do oglądania swojej buzi w lusterku opisałam kiedyś na FB;

Wersja III

Z wszystkich pudelek wybieramy pudelka z określoną głoską (wylosowaną).
Zadaniem dziecka jest wyszukanie wszystkich obrazków zaczynających się taką głoską.


Po wykonaniu ćwiczenia wybieramy/losujemy następną głoskę.

Wersja IV

Możemy również dokonać klasyfikacji wg jednej cechy i posortować pudelka 
układając je pod właściwa karteczką


i posortować pudelka 
układając je pod właściwa karteczką



Wersja V
Możemy wybierać do określonego obrazka właściwe pudełko, 
lub odwrotnie - do pudełka z głoską - obrazek.


Jeśli wymyślisz i opiszesz kolejną wersje 
wpisz link do siebie w komentarzu - chętnie zobaczę ;-)

Co trzeba zrobić, by otrzymać plik z arkuszem do wydrukowania obrazków?
Zostawić komentarz - opinię o pomocy i swój adres e-mail.
To jedyna droga do zdobycia materiału obrazkowego.