piątek, 7 lipca 2017

Nowości ze strony Soyvisual ;-)

O mojej ulubionej stronie pisałam już wcześniej.
W ogromnej przestrzeni stron o charakterze terapeutycznym
ta zdecydowanie prowadzi.
Ma bardzo fajne, czytelne i.... ładne pomoce ;-)

Możesz o niej doczytać tu.

W ciągu kilku dni strona opublikowała nowe karty do komunikacji.
Przetłumaczyłam na nasz język i dołączyłam do pokaźnego już zestawu.
Powstaje bardzo fajna pomoc do komunikacji.

1. O tym, jak siostra pilnuje braciszka/siostrzyczkę i musi posprzątać, 
bo nie zauważyła, że smyk ubrudził czekoladą lustro.


2. O tym, jak dzieci pojechały na wakacje nad morze. 
Rozłożyły ręcznik, obok którego stoi wiaderko. 
Stoją na środku ręcznika, na słonecznej plaży 
- dziewczynka przed chłopcem.


 3. O tym jak maluszek stoi w łóżeczku, a dookoła tyle się dzieje: 
kot siedzi pod łóżkiem, misiu siedzi na szafce.

4. O dziadkach, którzy spędzają wakacje żeglując.

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pytacie jak pracuję z kartami Soyvisual.

Ano na przykład tak:

1. Drukuję sobie kilka kopii tej samej karty.

2. Laminuję, albo nie.

3. Rozcinam obrazki.

4. Wyszczególniam z dzieckiem pojedyncze składniki obrazka.

5. Zaczynamy układanie zdań.

6. Jeśli dziecko potrafi - pokazuje paluszkiem kolejne, potrzebne do budowy zdania obrazki.
     Jeśli nie - ja układam obrazki w kolejności, w jakiej powinny być w zdaniu.

7. Opowiadamy dotykając palcem obrazka, który właśnie nazywamy.

(tu będą fotki )

Moi podopieczni często są jeszcze na poziomie konkretów.
Gdyby nie te pomoce  - na polecenie "opowiedz, co się dzieje na tej ilustracji"
wymieniliby elementy obrazka.

Praca z takimi kartami pozwala odkryć zależności, nazwać czynności,
zauważyć, że ilustracja ma treść.
Opowiedzieć ;-)

Najbardziej lubię, 
gdy w czasie opowiadania dziecko mówi słowa, 
których nie ćwiczymy, a które pasują do treści obrazka.

Na przykład:
- oni tam byli długo, do wieczora (słonce na ilustracji zachodzi)
- oj nie jest im zimno (słonce zachodzi, nie jest ciepło)
- zrobili dwie babki,
- a nie mają czapki? (moje ulubione, 
            bo Jędruś bez czapki nie rusza się z domu)

Owszem, to samo mozna ćwiczyć wieloma innymi pomocami 
(np obrazkami z programu Boardmarker)
ale te maja swój urok ;-) Są takie - prawdziwe ;-)

Jeśli chcesz  - zostaw dobre słowo i adres e-mail, a podeślę Ci te  cztery plansze.

Jeśli nie masz tych wcześniejszych, a chcesz mieć  - komentarz zostaw tu:


6 komentarzy:

  1. Synek polubił opowieści z kartami. Na zmianę opowiadamy historię. Idzie nam już coraz lepiej. Poprosimy o nowy zestaw. Pozdrawiam kubickaznin@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Proszę zajrzeć do poczty ;-)

      Usuń
  2. Dla mnie Pani strona jest bezcenna.
    Bawię się obecnie z wnukiem, który nie ma czasu na mowę.
    Przy pomocy Pani kart udaje się przytrzymać go na obrazku na dłużej. Czeka z zaciekawieniem , który malutki obrazek wyciągnę i czy odgadł .
    Dla nas super sprawa.
    Mogę poprosić o dalsze? MARY33@INTERIA.EU
    Dziękuję.
    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Takie komentarze nadają sensu mojej pracy. Proszę zajrzeć do poczty ;-)

      Usuń
  3. Historyjki wykorzystuję do pracy z dzieckiem z niepełnosprawnością intelektualną. Poproszę o kolejny zestaw. kasia_sztybor@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe, że tłumaczy Pani tak rewelacyjne pomoce i chce się z nimi dzielić. Będę bardzo wdzięczna za każde materiały i na pewno wykorzystam je na zajęciach z uczniami. Pozdrawiam i życzę mnóstwa nowych pomysłów.
    ewa_7@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa ;-) Są inspiracją do mojej dalszej pracy ;-)